środa, 5 listopada 2014

Kredyty mieszkaniowe

Z pomocy banków korzystamy coraz częściej. Największą popularnością cieszy się oczywiście możliwość prowadzenia i zarządzania rachunkiem bieżącym. Dzisiejsza pełna informatyzacja pozwala na mnóstwo rzeczy, które możemy wykonać za pośrednictwem sieci internetowej. W przypadku bankowości komercyjnej jest to niezwykle duży plus, albowiem istnieją placówki, które określamy jako e-banki. Wszystkie czynności, których dokonujemy na rachunku w takiej instytucji, możemy wykonać siedząc przed ekranem komputera. Muszę przyznać, że jest to niezwykle leniwa forma, ale w dzisiejszej społeczności jest bardzo ceniona.


Pisałem już o możliwości prowadzenia konta internetowego, teraz przejdźmy do innej opcji, która cieszy się nieco mniejszą popularnością, a i wymaga większej znajomości tematu. Mowa o kredytach, a konkretnie omówię kredyty mieszkaniowe. Podpisując umowę pomiędzy kredytobiorcą, a osobą reprezentującą placówkę bankową możemy ustalić mnóstwo szczegółów dotyczących tejże formy pożyczki. Poczynając na wysokości, celu, a kończąc już na okresie spłaty, czy wysokości pojedynczych. Nie zapominajmy również o wysokości oprocentowania. Tutaj dużą rolę odgrywa Rada Polityki Pieniężnej, która ustala stopy procentowe, obowiązujące przy lokatach oraz pożyczkach bankowych.


Odnośnie samego celu zadłużenia się w banku, na ogół w przypadku jaki podałem powyżej jest to chęć budowy własnego domu, który jednocześnie stanie się miejscem życia i spotkań członków nowej rodziny. Niezwykle często o kredycie mieszkaniowym myślą osoby młode, które są zaledwie kilka lat po ślubie, a zgromadzone środki nie wystarczają na pokrycie w pełni kosztów zakupu działki, bądź nieruchomości. Powinniśmy przyjąć, że my sami pokrywamy 15-20% środków przeznaczonych na ten cel, resztę sfinansuje bank. Mamy też możliwość rozłożenia rat według własnych upodobań, stąd też coraz częstsze indywidualne spotkania z klientami instytucji finansowych. Oczywiście odsetki, które zostaną naliczone będą stanowiły niemałą kwotę, aczkolwiek myślę, że warto jest to rozważyć w perspektywie kilkunastu lat w miarę bezpiecznej pracy. Jestem pewien, że przy odpowiednim podejściu, nigdy nie będzie problemów ze spłatą zaciągniętego długu.